MENU
   .:: Wzorzec
   .:: Charakter
   .:: O rasie
   .:: Pielęgnacja
   .:: Jużak w Polsce
MENU
   .:: Galeria Dunii
   .:: Galeria innych
   jużaków

   .:: Pomoc
   .:: Wystawy
   .:: Linki
   .:: Księga gosci
   .:: Kontakt
 
 
POMAGAJMY IM TO WSPANIAŁE PSY, SZKODA TYLKO ZE
WPADAJĄ W TAK NIEODPOWIEDZIALNE RĘCE.
TO PSY, KTÓRE POTRAFIĄ ODPŁACIĆ MIŁOŚCIĄ
ZA MIŁOŚĆ. TO NIE SĄ PIĘKNE BIAŁE PLUSZOWE MISIE,
TO ISTOTY, KTÓRE KOCHAJĄ I MAJĄ UCZUCIA.
POMÓZMY IM



10/12/2010

W schronisku w Korabiewicach od pół roku przebywa jużak
ABGAR (tatuaż 164K), pies ma 5 lat i jest łagodny.
Trop prowadzi do ZK w Łodzi, stamtšd do hodowcy i tutaj
slad się urywa , hodowca nie ma danych osoby,
której sprzedał psa.
Szkoda zeby spedzil reszte swojego zycia w schronisku,
a znajac statystyki adopcji psow z Korabiewic, tak sie
wlasnie moze stac w przypadku Agbara. Zdziczeje
i nigdy nie opusci tego straszniego miejsca :( .
Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu mu nowego domu
lub przynajmniej domu tymczasowego, zapewniamy transport.


IMG_6476a (141K)

IMG_6477a (161K)

IMG_6478a (164K)

IMG_6479s (130K)



12/04/2010

Nowego domu szuka suka owczarka południowo-rosyjskiego,
w tej chwili sunia znajduje się w hotelu dla psów niedaleko
Zgorzelca (woj dolnośląskie), gdzie trafiła w święta
wielkanocne....niestety historia suni jest nieznana,
jedynie mogę zacytować słowa właściciela hotelu:
"Prawdopodobnie ma 6 lat, jest kochana, brak agresji,
trafiła do nas od gościa, który stwierdził, że przybłąkała się
do niego i była w złym stanie. Posiada jeszcze rany po odleżynach
na lewej stronie zadu. Nie posiada żadnych dokumentów."

telefon kontaktowy
Marek Młodziński - właściciel hotelu - 606 929 323












02/12/2009

Na nowy dom czeka ten oto pies.
Telefon kontaktowy Ania Zdanowska 792 06 36 36





01/12/2009

Do schroniska w Pabianicach trafił pies, bardzo zaniedbany.
Niestety pies zaczyna pokazywać swój charakter,że jeśli
szybko nie zostanie wyciągnięty to może się to źle skończyć... tel.kontaktowy 793 046 770 (wieczorem)





11/09/2008

Sunia wiek ok 4-6 lat(rozbieżne informacje)
została oddana do schroniska w Dłuzynie niedaleko
Zgorzelca, wraz z psem przez właściciela.
Pies był tak agresywny, że niestety został
już na miejscu uśpiony....pozostała sunia
Sunia ma chore oczy..tzw trzecia powiekę i
w miejscu gdzie przebywa nie ma szans na operację
W tej chwili jest już po sterylizacji.
Na początku była bardzo apatyczna....w tej
chwili nieco odżyła .
Na zdjęciach sunia jest ogolona, gdyż w chwili
przyjęcia miała odleżyny, historia jej
przeszłości jest mi nieznana.

Tel.kontaktowy - Schronisku w Dłużynie
niedaleko Zgorzelca woj dolnośląskie
kierownik P. Kula tel. 075 7780412










08/08/2008

Pseudohodowla w Olmontach
Otrzymaliśmy informację,że w Olmontach pod Białymstokiem
bytują w strasznych warunkach suki owczarka
południoworosyjskiego ze szczeniakami; po uzyskaniu
zgody wójta miejscowości Juchnowiec Kościelny - w
asyście policji Patrol Interwencyjny EMIRA pojechał
zabrać psy. Znając rasę, byliśmy przygotowani na
konieczność odławiania psów przy użyciu strzelby
Palmera(strzelba do usypiania zwierząt).
Na miejscu , na opuszczonej i zaniedbanej posesji,
tragizm zastanej sytuacji przerósł nasze i policji
wyobrażenia; Suki były zagłodzone (waga rasy 50-75 kg)
ważyły po 15 kg i nie były w stanie same się podnieść.
Bez trudu zostały załadowane do samochodu. Z siedmu
szczeniaków przeżyło pięć i to tylko dzięki opiece i
pomocy ludzi, którzy nie pozostali bierni wobec takiego
okrucieństwa.
Wlaścicielka "pseudohodowli" zamieszkuje w Białymstoku.
Mamy informacje, że co najmniej od ośmiu lat rozmanażała
jużaki, eksploatując posiadane suki w sposób okrutny.
Kryte i zmuszane do rodzenia i karmienia szczeniąt 2 x do
roku; (czy bite nie mamy dowodów - ale ich przerażenie jest
wymowne), pozbawione wody i schronienia przed zimnem,
deszczem i upałami. Utrzymywane w warunkach ekstremalnych;
głodzone same szukały pożywienia polując we wsi na kury i
inną drobną zwierzynę(wlaścicielka była za to już karana).
Okrutnie, trwale okaleczone: jedna ma wyrwaną część szczęki
i pozbawiona jest wielu zębów; druga miała urwane 4 palce u
tylnej nogi, która była wielką jątrzącą raną. Zmiany zaszły
tak daleko, że noga jest sztywna.Małżowina uszna również
uszkodzona i zaropiała. Uszy obu w stanie zapalnym.
Skóra po usunięciu ogromnych dredów - odparzona i miejscami
zaropiała. Wszy i kleszcze w ilości nie do policzenia.
Psy pozbawione opieki lekarskiej i pomocy cierpiały wiele lat.
Wlaścicielka, Dorota Urszula F. zrobiła sobie z ich życia
i cierpienia źródło wieloletniego dochodu.
Wygłodzone i zamęczone porzuciła!!!
Fundacja w dniu 25.06.08 złożyła doniesienie do prokuratury
przeciwko osobie, która z człowieczeństwem niewiele ma wspólnego.
Zrobione zdjęcia (zostaną opublikowane na stronie w najbliższych
dniach) ilustrują to co zobaczyliśmy.
Suki przez trzy dni pozostawały pod kroplówkami.
Dostawały antybiotyki oraz preparaty odżywcze. Obecnie ich stan
jest stabilny. Są intensywnie odżywiane. Po poprawie stanu
zdrowia zostaną wykąpane i ostrżyżone.
zdjęcia jużaczek już w Fundacji:
























31/05/2008

NA WASZA POMOC CZEKA BORYS
Borys to owczarek południoworosyjski Juzak.
Od około 5 miesięcy mieszka na polach i łąkach we wsi
niedaleko Łodzi. Nie ma nic oprocz skrawka ziemi
na ktorym zrobił sobie swoje legowisko i do ktorego wraca.
Na tym " swoim" miejscu lezał kiedy padal snieg, deszcz
i teraz kiedy ma coraz mniej sił i jest coraz słabszy.
Borys jest psem pokojowo nastawionym do innych psow
i dlatego ostatnio zostal bardzo pogryziony. ( nadal
kuleje na tylnią łapę).
Dodatkowym zagrozeniem jest droga asfaltowa po ktorej
pędzą auta a przy ktorej on bardzo często się kładzie.
Pies jest strasznie zaniedbany, jego ciało pokrywa
masa dredow.
Jak długo on jeszcze wytrzyma tak życ?
kontakt ze mną tel.0501-712-216









Dziekujemy za zainteresowanie, Falkor znalazł
już nowy, mam nadzieje kochajacy dom

15-02-2008
FALKOR - SMOK SZCZESCIA szuka kochającego domu

W łodzkim schronisku na nowego własciciela czeka
przepiekny, potezny juzak.Jest łagodny, wielki
i zaniedbany.Jego serce jest duże i chce kogos
mocno pokochać, w zamian za gastke miłosci i pełną
miskę popilnuje posesji.....czekamy;))))





Józka już nie ma z nami, odszedł.........

Jużak JÓZEK z gdyńskiego schroniska
czeka na nowy , kochający dom


Józek jest jednym z psów przebywających w gdyńskim
schronisku, jest to Jużak, a raczej pies w jego typie.
Jest duży, piękny, robi wrażenie, aż dziw, że jeszcze
nie znalazł domu, może przeszkodą jest wiek, bo Józio
nie jest juz młodzieniaszkiem ma 10lat. Ma łagodne
usposobienie, zezwala na wszystkie zabiegi bez żadnych
oznak agresji, można go czesać, ciągać, kąpać - wszystko
bez kagańca. Spokojny, zrównoważony, posłuszny,
opanowany pieszczoch. To taki puchaty dziadek....
łagodny, miły, lubi się wtulać i być głaskanym oraz
czesanym. Zresztą nawet gdyby bardzo chciał zrobić
komuś krzywdę to nie ma czym. Józio nie lubi psów-samców,
za to przepada za suczkami, to taki psi Don Juan.
W czerwcu Józef miała pierwszą szansę na dom,
zainteresowai się nim Holendrzy. Niestety do adopcji
nie doszło. Dwa miesiące temu Józkiem zainteresowała się
pani z Warszawy oraz pan z Trójmiasta. Józio został
zaadoptowany przez tego pana. Jak by się mogło
wydawać nastąpiła HAPPY END. Jednak dwa tygodnie
później schronisko dostało in formacje, że Józio wraca,
podobno ludzie sobie z nim nie radzili, pies wył i tęsknił.
Okazało się, że pies, który mial mieszkać w domu z ogrodem,
mieszkał sam na pustej działce, gdzie miał stróżować, a
wył bo najprawdopodopodobniej tęsknił za człowiekiem,
do kontaktu, z któym był przyzwyczajony.
Pan miał odwieźć psa do schroniska jednak pies
sam wcześniej uciekł. Kilka dni później był już
z powrotem w schronie-brudny i wychudzony.
Na szczęście, jak się wydawało, pani z Warszawy była
w dalszym ciągu zainteresowana jego adopcją.
Pies został wykastrowany (usunięto mu jedno jądro,
ponieważ drugie było schowane w jamie brzusznej i
szukanie go byłoby zbyt ryzykownym zabiegiem).
Niestety ta adopcja również nie doszła do skutku.

Józek nadal szuka domu.





10-miesieczna juzaczka szuka domu

Szczeniaczka przyszła do schronu ze złamaną szczęką.
Miała założone druty, wszystko się zrosło, druty zdjęte.
Teraz maleństwo szuka nowego super domku. Nie może
siedzieć w pawilonach za długo..i tak już ją
dziewczyny przetrzymują, aby nie wrzucić na boksy,
ale nie może to trwać w nieskończoność.
Jużaczka jest bardzo łagodna i kochana w stosunku
do ludzi których pozna...do obcych bardzo nieufna.
Nie jest to pies dla każdego - sunia ma typowy
charakter jużaka
Suczka przebywa w Fundacji Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt w Łodzi



 





AJAX przebywał w schronisku w Korabiewicach, dzięki
internautom znalazł nowy dom. Dziękujemy i czekamy
na wieści od Ajax-a.